Ludzi

KIM ZOSTANĘ JAK DOROSNĘ

14 października 2020

Dzisiaj jestem kasjerką i sprzedawcą. Siedzę w malutkiej galerii w Złotym Stoku i próbuje przekonać ludzi, którzy przyjechali by zwiedzić Kopalnie Złota, że pamiątki z Polski są lepsze od chińskich. A ludzie uparcie wolą te tańsze. Jestem też pisarką, bo pomiędzy klientami, którzy wchodzą i wychodzą, piszę ten tekst. To moja rola na dzisiaj. Wczoraj byłam ważnym pracownikiem biurowym składającym duży wniosek o dofinansowanie unijne. A w niedzielę, niedziele lubię najbardziej, w niedziele bywam panią roznoszącą kawę do śniadania w Złotym Jarze

Wychowując się w cieniu mamy która pewnego dnia po prostu kupuje kopalnie złota, a innego dnia staje się największym pracodawcą w gminie i dostaje certyfikat najlepszej atrakcji turystycznej w Polsce, ciężko jest być dookreślonym i poukładanym człowiekiem. Stąd chyba wszystkie moje zawody: jestem certyfikowaną i dyplomowaną aktorką, life coachem, instruktorem jogi a nawet pole dance… i co za tym idzie, nie uprawiam żadnego z wyżej wymienionych zawodów. Prowadzę biznes. Biznes w turystyce, która w roku pandemii wyjątkowo okazała się być branżą zbędną i niepotrzebną nikomu do życia. Może gdybym wiedziała to wcześniej to otworzyłabym warzywniak albo butelkowałabym wodę? Ludzie zawsze będą chcieli jeść i pić. Nawet w czasach kryzysu.  

Złoty Jar, Kopalnia Złota, Małgorzata Szumska

Jestem więc w miejscu, w którym jestem- sprzedaje koszulki i kubki reklamowe i gdy kolejny klient wychodzi bez zakupów, zastanawiam się, dlaczego nie skończyłam normalnych studiów i nie siedzę w klimatyzowanym biurze w korpo, z możliwością zamknięcia drzwi o godzinie 17:00 i wyjścia do domu bez bagażu stresu związanego z utrzymaniem firmy i pracowników. Chciałabym zobaczyć kiedyś ten nagłówek: Postawiła wszystko na jedna kartę! Rzuciła góry i wyjechała do miasta pracować w korporacji. Oto historia Małgorzata Szumskiej Dziczkowskiej. Człowieka, który postanowił zaryzykować dla świętego spokoju…” 

Złoty Jar, Kopalnia Złota, Małgorzata Szumska

Prowadzenie własnej firmy w Polsce jest jak unoszenie się na drzwiach od kajuty z Titanica. Niby spoko, bo nie toniesz, ale nie bardzo możesz tym kierować. A jednak w Polsce rejestrowanych jest coraz więcej firm i wiele młodych osób chce „iść na swoje” … Czy to ten cierpki posmak adrenaliny, czy ulotne poczucie wolność nas w to pcha? Nie wiadomo. Naukowcy są jednak zgodni, że każdy kto się na to decyduje, ma po prześwietleniu dziwne zmiany na mózgu w ośrodku zdrowego rozsądku. I choć powszechnie znana wizja grubego przedsiębiorcy liczącego kanapki z hajsem, z cygarem w zębach, jest piękna i zakodowała się w głowach większość Polek i Polaków, to prawda jest zupełnie inna. Kanapki są, ale zrobione rano na cały dzień pracy. Jeśli jest czas. Bo czasami trzeba pędzić, bo pękła rura, wywaliło korki, dostawca czeka pod szlabanem a pracownik spóźnia się do biura. Trzeba umieć się wcielić w każdą rolę ze swojej branży. I jak święty Jerzy, codziennie walczyć ze smokami w postaci polskiej biurokracji. 

W krainie tajfunów, zielona sukienka, Małgorzata Szumska

A jednak. Dzień się kończy, sudeckie słońce romantycznie tonie w różu za sudeckimi pagórami, zamykam drzwi sklepiku po 12 godzinach pracy i z satysfakcją stwierdzam, że pracując w turystyce mogę nadal szukać tego jedynego zawodu. Mogę siedząc na recepcji pisać kolejną książkę ( bo dwie już kiedyś napisałam), mogę być influencerem i bawić się firmowym Instagramem, mogę iść na zmywak i nie odzywać się do nikogo cały dzień, mogę żyć milionem żyć i nigdy się nie nudzić. I choć jako dziecko, gdy mnie pytano kim będę jak dorosnę to mówiłam, że aktorką i pisarką, to do trzydziestki udało mi się zrealizować te plany i trzeba teraz wymyślić coś nowego. 

Jeśli dorosłość polega na tym, że doskonale się wie, co chce się robić, to z całą pewnością ja robię się z czasem coraz bardziej dziecinna. 

Złoty Jar, Kopalnia Złota, Małgorzata Szumska

Autorką tekstu jest Małgorzata Szumska – Dziczkowska – pisarka, podróżniczka, właścicielka Złotego Jaru i Starej Kruszarni oraz nowa autorka glodna.com.pl

Zobacz także

2 komentarze

  • Reply Kasia S. 15 października 2020 at 16:41

    Świetnie napisany tekst! Siedzę i podziwiam „wielość żyć i zawodowych funkcji” – sama obecnie zmagam się z korporacyjnym przesytem, a jednocześnie raczkuję jako właściciel swojego malutkiego biznesu. Łatwo nie jest, ale to krok w stronę gór i tych zachodów słońca o których mówisz 🙂 Może czasem warto zaryzykować? A może dziecinnieje jak Ty 🙂

  • Reply Karolina Wybraniec 15 października 2020 at 20:18

    Piękny tekst, cudowna postać!

  • Leave a Reply