WYDARZEŃ Smaku W RESTAURACJI

ZACZNIJ PRZYGODĘ Z FINE DINING

4 września 2019

Festiwale kulinarne posiadają szczególną wartość dodaną.
W stosunkowo niskiej cenie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany koncept gastronomiczny przypadnie nam do gustu.
Właśnie trwa Fine Dining Week w dwunastu miastach Polski.
Czy warto się na niego wybrać i na czym dokładnie polega? Dowiecie się z tego artykułu. 

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
Lubimy przyzwyczajenia. 

To już siódma edycja festiwalu. Obserwuję ich od samego początku i z zaciekawieniem badam nie tylko kwestię promocyjno – wizerunkową, ale także sprawdzam ich od środka. To była moja czwarta wizyta na Fine Dining Week Polska i na reszcie obiektywnie mogę ocenić czy warto wydać 129 zł od osoby, aby udać się na festiwalową ucztę i nie żałować. Z założenia festiwal ma charakter promocyjny. Restauracje biorą w nim udział głównie z jednego powodu.

Chcą trafić do nowego konsumenta. Ilu z nas lubi kuchnię polską? Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Horecę wynika, że 82% badanych najczęściej wybiera właśnie naszą rodzimą kuchnię. Niestety nie przeprowadzono badań, ilu z ankietowanych wraca do tej samej restauracji, czy raczej odwiedza różne? Umówmy się, ale lubimy przyzwyczajenia. Powracając do znanego nam miejsca, jesteśmy w pewnym sensie uprzywilejowani, gdyż przypominamy o sobie obsłudze, co może wiązać się z dodatkową miłą atmosferą i zażyłością relacji. Festiwal, o którym mowa, jest zatem dobrą okazją do odwiedzenia dotąd nieznanego nam miejsca. Jesteśmy w stanie spróbować co najmniej pięciu różnych dań i samemu zadecydować, czy ta restauracja trafi na naszą listę „ponownego odwiedzenia”.

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
Do trzech lat sztuka.

Osobiście kocham kuchnię polską, a do restauracji chodzę średnio trzy – cztery razy w tygodniu. Jestem co prawda w niszy, bo według badań przeprowadzonych przez Fine Dining Week, tylko w niecałych 9% ankietowanych, jednak mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że z reguły wracam do tych samych miejsc.
Z pewnością dlatego, że lubię powracać na konkretne dania i sprawdzać ich jakość i technikę oraz ze względu na znajomości w restauracji.

Do N31 Roberta Sowy wybierałam się od trzech lat. Bywałam w restauracji Sowa i Przyjaciele na Czerniakowskiej róg Gagarina, jednak po zmianie lokalizacji byłam zaskoczona menu, jakie prezentowało się na stronie. Nie znajdziemy tu „zwykłej” kuchni polskiej, raczej nazwałabym ją europejską, w której odnajdziemy się na spotkaniu biznesowym bądź na randce. Dodatkowo kuchnia w niektórych daniach idzie w stronę azjatyckiej, co również budziło moją dociekliwość.
Z pewnością podjęcie decyzji o odwiedzeniu tego miejsca pomogło zderzenie z kuchnią Sowy na innym znakomitym festiwalu kulinarnym Taste Masters, o którym pisałam tutaj. Te kilka czynników zadecydowało, że gdy zobaczyłam listę restauracji w tej edycji festiwalu, wybór musiał w końcu trafić na N31.

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja

Warszawa chlebem stoi.

Menu degustacyjne składało się z pięciu dań (wersja mięsna lub rybno – warzywna) i czekadełku. Lubię gdy restauracje witają nas chlebem. Co raz częściej możemy spotkać się z pieczywem własnego wypieku, co niesamowicie cieszy, bo wiele restauracji może sprzedać nam bochenek do domu. Chleb słonecznikowy na zakwasie był znakomity, do tego masło szczypiorkowe, koktajl ogórkowo-miętowy i można było zaczynać degustację. 

Na początek tatar z tuńczyka z kawiorem z ogórka i łososia, sosem kabayaki i chipsem z jęczmienia. Maślane mięso, tryskający kawior i chrupkość chipsa dały bardzo dobry odbiór pierwszemu daniu. Orzeźwiał go imbir i kolendra z awokado, co wciąż dobrze komponowało się z powitalnym koktajlem Miłym akcentem był też widok. Restauracja znajduje się w samym sercu Warszawy, tuż obok Novotelu, więc na horyzoncie mamy całą gamę wieżowców i ukochany Pałac Kultury. 

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
Gdzie na Fine Dining Week?

Wspomnienie na to orientalne consommé z dorszem atlantyckim, warzywami korzennymi, kiełkami i prażonymi ziarnami sezamu, jedynie ponownie mnie uświadomiło jaką jestem wielbicielką zup. Długo gotowany na głowach dorsza i skorupiakach, był na tyle intensywny, że do dziś pamiętam dokładnie jego smak. Kolejne danie, czyli krewetki z kalmarem, pomidorami i bazylią, odczarowały mi strasznego kalmara, którego było dane mi zjeść w Bejrucie na Poznańskiej jakiś czas temu. Był tak niedobry, że obawiałam się, iż przez długi czas nie wrócę do tego smaku. 

Restauracje biorące udział w Fine Dining Week mogą pomóc w poznaniu nowych smaków. Gdybym zjadła po raz pierwszy kalmara z Poznańskiej, obawiam się, że wrzucony by został w kategorię „nigdy więcej.” Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z fine diningiem, czyli kolacją, która polega na poznaniu technik, inspiracji i doświadczenia szefa kuchni, warto wybrać się do N31 na pierwszą zapoznawczą degustację. Miejsc jest już co prawda niewiele (głównie w godzinach lunchowych lub o 16:00), jednak jeśli chcielibyście spróbować innej restauracji, szczególnie polecam Concept13 (więcej o niej tutaj), Kanapę, Brasserie Moderne (obie znajdziecie w wyróżnionych relacjach na moim instagramie), White One (więcej o niej tutaj) oraz Warszawską, która może nie jest kuchnią fine dining, ale jest moją ulubioną od prawie roku!

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
Kelner ze złota.

Z reguły oba menu różnią się od siebie. W restauracji na Nowogrodzkiej 31, której szefem kuchni jest Robert Wojnarowski, zdecydowano, że jedynie dania główne będą różnić się od siebie. Do wyboru wolno pieczona cielęcina, ragout z serc kaczych, polenta, zielone warzywa lub tagliolni z kurkami, pomidorami, groszkiem cukrowym i serem pecorino. Sezon na grzyby czas zacząć, dlatego zdecydowałam się na wersję wegetariańską. 

Z badań przeprowadzonych przez festiwal, ponad 94% ankietowanych odpowiedziało, że chce poznawać nowe smaki i kuchnie. Z badania Horeca, ponad 50%, co jest czołowym czynnikiem decydującym o wyborze restauracji. Restauracja N31 zrobiła tak dobre wrażenie, że mój partner, dzisiaj idzie na festiwal po raz kolejny, aby kuchnię i ideę fine dining poznała jego mama. Mam cichą nadzieję, że dziś również trafią na tego samego kelnera, który związany jest z Robertem Sową od dwudziestu lat i swoją aparycją i podejściem do gości rozczulił nas na maksa. Takich kelnerów nam trzeba! Siedzieliśmy tam ponad dwie godziny, ciesząc się rozmową, daniami i dokładkami. Aromatyczny krem z grzybów leśnych i tarta cytrynowa, to dodatkowe dwie pozycje, które z czystym sumieniem możemy Wam polecić z regularnej karty.

fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść, restauracja
fine dining week, n31, robert sowa, warszawa, gdzie zjeść
Gość w restauracji.

Uczestnictwo w festiwalu stale rośnie. Z najnowszej ankiety wynika, że ponad 50% brało udział w festiwalu po raz pierwszy. Jak będzie w tej edycji? 

Znając strukturę festiwalu od środka, gdyż współpracowałam przy marketingu z restauracjami, które brały czynny udział w festiwalu, wciąż jestem zdania, że tego typu formuły dobrze wpływają na rozwój restauracji pod kątem promocyjnym, trafiając na nowych gości, którzy możliwe, że wrócą do restauracji po pierwszym poznaniu. To także pozytywny aspekt dla osób, które chciałyby zacząć przygodę z fine dining i restauracjami z wyższej półki. 
Co prawda (ze strony restauracji) jesteśmy w stanie spotkać się z konsumentem, który nie bywa w restauracjach, nie interesuje się na tyle jedzeniem aby chcieć wprowadzić je jako hobby do swojego życia, jednak zderzenie się także z tego typu gościem, jest nowym doświadczeniem gościnności dla każdej restauracji.
To uczy, a jeśli jeszcze nie wiecie, praca w gastronomii to naprawdę niezłe zderzenie z każdą możliwą rzeczywistością, którą osobiście niezmiennie od ośmiu lat polecam.

N31, Nowogrodzka 31, Warszawa
otwarte codziennie od 12:00 – 23:00 

Czy mój artykuł o Fine Dining Week uważasz za wartościową treść? A może znasz kogoś komu również przypadłby do gustu? 
Będzie mi bardzo miło jeśli dalej go udostępnisz. Dziękuję. 

Zapraszam też na mojego instagrama i facebooka, gdzie możesz być ze wszystkim na bieżąco.

 

Zobacz także

2 komentarze

  • Reply Marta 5 września 2019 at 22:21

    Mmmm, przypomniała mi się kolacja (menu degustacyjne) w N31 sprzed kilku lat, z której szczególnie zapamiętałam właśnie krem z grzybów leśnych udekorowany startym serem bursztyn. Najlepszy jaki jadłam, naprawdę warto, tego smaku nie da się zapomnieć.
    Dzięki za dozę nowych informacji, pięknych zdjęć i rozbudzenie kubków smakowych! Robię się głodna… 😉

    • Reply Głodna 9 września 2019 at 13:48

      :)) i ja!

    Pozostaw odpowiedź Głodna Cancel Reply