Smaku W RESTAURACJI

PUMPUI THAI FOOD – NAJLEPSZA KUCHNIA TAJSKA W WARSZAWIE

30 stycznia 2020

Ostatnio wiele mówi się o autentyczności w kuchni. Chcemy mieć przeświadczenie, że pochodzenie składników lub jego mikstury, zostały dokładnie sprawdzone i odtworzone. Co w przypadku, kiedy mamy do czynienia z egzotyczną kuchnią, w której na próżno szukać polskich odpowiedników? Czy jest na to idealna recepta?

Rozwiązanie autentyczności

Sposobów na to jest wiele. W pierwszej kolejności możemy znaleźć kucharza, który wywodzi się z konkretnego kraju, dajmy na to – Tajlandii i to on odwzorowuje smaki tajskie. Wielokrotnie słyszymy rekomendacje „idź tam, bo tam gotuje Wietnamczyk, Tajlandczyk lub Japończyk.” Do niedawna mogłabym zgodzić się z takim stwierdzeniem, jednak jak się okazuje nie jest ono jedyne słuszne. Nauka czyni mistrza, a doskonalenie rzemiosła i znajomość produktu tym bardziej. Ostatnio, rozmawiając z najlepszym szefem kuchni w kraju, doszliśmy do wniosku, że jeśli kucharz nie zacznie od poznania produktu i jego obróbki, ciężko będzie ruszyć dalej. Przykładem mogą być także ostatnie teksty, w których rekomenduje wybrać się do Kielc na omakase (pełen tekst tutaj) lub na najlepszą pizzę neapolitańską w Warszawie, gdzie żaden z szefów Pizzaiolo nie jest Włochem (sprawdź). To artykuły, w których poznacie znakomitych rzemieślników, którzy poprzez ciężką pracę i zaangażowanie wciąż poszukują najlepszej receptury. Co ciekawe, to właśnie poznanie tych najlepszych kucharzy doprowadza do jednego wspólnego wniosku: zawsze czują, że następny raz może być jeszcze lepszy – niezależnie czy mówimy tu o recepturze na ryż do sushi, czy o fermentacji ciasta na pizze. Historia tego artykułu będzie dotyczyć Pumpui Thai Food na Starym Mokotowie, który postanowił poznać jeszcze lepiej tajniki kuchni tajskiej i wybrał się do wprost do Bangkoku. Nie raz, nie dwa, a w marcu planuje polecieć po raz kolejny, wiedząc, że z tej wizyty wyciągnie jeszcze więcej. To przykład kolejnego miejsca, w którym stawia się na udoskonalenie i świadomość produktu. To lokal, który powinniście poznać.

Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa
Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa
Bo praca powinna być spełnieniem

W pierwszej kolejności poznajcie Bartka, który jest jednym z trzech współwłaścicieli Pumpui. Związany z gastronomią od kilkunastu lat, od niespełna ośmiu prowadzi własne biznesy gastronomiczne. Pierwszy projekt amerykańskich burgerów do dziś ma się świetnie, chociaż Bartek nie ma już z nim nic wspólnego, w kolejnym postawił na projekt wegański i chociaż cieszył się popularnością z przyczyn od niego niezależnych musiał go zamknąć. Następnym i na razie ostatnim projektem jest Pumpui Thai Food, który chociaż ma dopiero dwa lata, cieszy się popularnością wśród fanatyków kuchni tajskiej, jak i tych, którzy dopiero tę kuchnię zamierzają poznać. Człowiek pasjonat, bo nie pamiętam kiedy komuś świeciły się tak oczy, kiedy opowiadał o kuchni, którą odkrywa. Każdy wyjazd do Tajlandii jest niebywałym doświadczeniem, które wprowadza w życie i uczy cały swój zespół tuż po powrocie. Chciałby kiedyś zabrać ze sobą wszystkich kucharzy, by również oni mogli poznać prawdziwe oblicze tajskiego street foodu. Wierzę, że na to przyjdzie w końcu czas, zważywszy na to, że moja ostatnia wizyta była poprzedzona trzydziestominutowym czekaniem w kolejce. To kolejny człowiek we właściwym miejscu. Kiedy właściciele są w pełni zaangażowani w projekt, który tworzą to musi się udać. To właśnie o takich miejscach czytacie na tej stronie.

Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa
Dzielmy się

Nie chodzi tu tylko o jedzenie, chociaż przystawki są tutaj stworzone do degustacji w większej grupie. Sakiewki z wołowiną i kasztanami (3 szt. 17 zł) są przy okazji ukłonem w kierunku zero waste. Z dań głównych, w których występuje wołowina zostawały skrawki dobrego mięsa i zespół postanowił je przerobić i zmielić z wodnymi kasztanami. Efekt jest znakomity, soczyste w środku i chrupiące z wierzchu idealnie komponują się z sosem mango lub jeśli ktoś woli ostrzejsze smaki – z sambalem. Sałatka z zielonej papai (19 zł) jest morka i orzeźwiająca, osobiście lubię ją domawiać do dań głównych. Szpinak wodny z woka (16 zł), niebywale chrupiący – kiedy dostajecie żującą się morning glory, wiedźcie, że została przesmażona. Moja przedostatnia wizyta w większej grupie pozwoliła na degustacje nowej przystawki stink beans (21 zł) bardzo intensywne w smaku połączenie fermentowanej krewetki z czerwoną pastą curry i fasolką, która przypomina nasz bób była fajnym odkryciem. Królową smaku i aromatu w przystawkach jest jednak dla mnie sałatka z pomelo (18 zł), gdzie połączenie wiórek kokosowych z orzeszkami arachidowymi, owocem pomelo i pastą chili jest dla mnie dodatkowym i miłym wspomnieniem mojej pracy w My’o’tai.   
Dzielmy się także doświadczeniem. Ten lokal to piękna współpraca na wielu płaszczyznach Wiktorii z PYZA MADE IN POLAND wraz z Bartkiem. To oni wybrali się wspólnie do Bangkoku i spędzili intensywny tydzień, poznając spectrum możliwości tajskiego street foodu. Według mnie i wielu gości, wyselekcjonowali z niego to co najlepsze. Dania przeszły też metamorfozę. Została dobrana tajska zastawa, dopracowano wygląd potraw i odtworzono tajskie receptury, sprawiając, że to autentyczne dania napotkane podczas kulinarnej podróży. 

 
Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa

najlepsze tajskie w Warszawie, pumpui thai food, street food, gdzie zjeść azjatyckie w Warszawie

Trzy ulubione dania główne

Rozgrzewające, aromatyczne i najlepsze w całej Warszawie. Zamawiamy je przy praktycznie każdej wizycie w Pumpuii. PAD THAI z kurczakiem (33 zł) – w którym w pierwszej kolejności zaskakuje sprężystość makaronu. Przyzwyczajeni (niepotrzebnie) do konsystencji miękkiej kluski okazuje się, że wiele tajskich restauracji wrzuca na wok ugotowany makaron. W Pumpui Thai Food gotuje się go na woku, dzięki czemu jego struktura jest idealna. Ogromnym plusem są także ręcznie przygotowywane pasty – znowu, wiele miejsc korzysta z gotowców, przez co dania nie są na tyle wyraziste. Kolejnym wyróżnikiem są suszone krewetki, które nadają dodatkowego smaku. Podczas wizyty właścicieli Pumpuia w Bangkoku, pad thai próbowany był wielokrotnie, dzięki czemu wypracowali sobie jego własną wersję. Kwaśno – słodką, minimalnie ostrą i bardzo wyrazistą. Czy wiedzieliście, że w Tajlandii często zamiast orzeszków ziemnych podaje się drobno siekaną skórkę wieprzową z kwiatem bananowca? Czasem znajdziecie taką wersję również na Dąbrowskiego – wystarczy zapytać obsługę. 

PAD SEE EW  (32 zł) – danie, które według MACIEJ JE jest lepsze na Starym Mokotowie niż w Bangkoku. Co ciekawe w Pumpui Thai Food znajdziecie dokładną mapę z rozpiską lokali, w których właściciele jedli i które z czystym sumieniem polecają. To także z tych miejsc wyciągnęli to co najlepsze, wprowadzając smaki do karty. Dla mnie to danie to największe odkrycie w całym menu. Wyrazisty smak szpinaku chińskiego jest tutaj intensywny. W towarzystwie prażonego czosnku i sosu rybnego wypada jeszcze lepiej i rekomenduje się dodanie wszystkich dodatków do dania. Rad Na Yop Pak, to miejsce z czterdziestoletnią tradycją, które specjalizuje się tylko w tym daniu w Tajlandii. Nie dziwne, że to nim kucharze Pumpui się zainspirowali. 

CZERWONE CURRY z wołowiną (37 zł) – z pewnością ogromnym plusem tego dania jest ręcznie wyrabiana pasta, z wyraźnie wyczuwalnym kafirem. Niebywałą pracę wykonał cały zespół w Tajlandii, pojawiając się każdego ranka na lokalnym targu, dobierając najlepsze składniki i szkoląc się w tajskiej szkole gotowania, którą zarekomendowała Pyza made in Poland. To przy okazji dobry przykład, że dziennikarze kulinarni potrafią współpracować z lokalami gastronomicznymi i wymieniać się doświadczeniem. Najostrzejsze danie z karty sprawia, że usta mrowią, a smak zapamiętuje się na długo. Zwróćcie też uwagę na zdjęcia, które wiszą na ścianach całego lokalu. To bohaterowie, którzy pokazali swoje autorskie przepisy zespołowi Pumpui, a oni w podziękowaniu postanowili przedstawić je swoim gościom. 

Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa, czerwone curry
Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa, czerwone curry
Kuchnia produktu

Gdybym miała wskazać kuchnię, która powinna być płynącym trendem i świadomością, to bez wątpienia jest to kuchnia produktu. Niezależnie czy mówimy o polskich, włoskich, czy azjatyckich smakach, zawsze najważniejszy powinien być produkt. W Pumpui Thai Food stawiają na lokalne produkty zdobyte na Bakalarskiej lub niedalekich Czechach. Fasola sato, bakłażan groszkowy, zielony pieprz, tajska szalotka, imbir palczasty, fasola wężowa , durian… To tylko niektóre przykłady azjatyckich produktów, które znajdziecie na Starym Mokotowie. Właśnie, a propos duriana! Bywa, że serwowany jest ze sticky rice na deser, dla odważnych poleca się pytać obsługę o dostępność!

PUMPUI THAI FOOD
Czynne codziennie od 12:00 – 21:00
Oferta lunchowa 26 zł – danie z karty + sałatka + woda
ul. Dąbrowskiego 15a, Warszawa

Czy mój artykuł o najlepszej restauracji tajskiej w Warszawie uważasz za wartościową treść? A może znasz kogoś komu również przypadłby do gustu?
Będzie mi bardzo miło jeśli dalej go udostępnisz. Dziękuję. 

Zapraszam też na mojego instagrama i facebooka, gdzie możesz być ze wszystkim na bieżąco.

Najlepsze tajskie w Warszawie, Pumpui Thai Food, gdzie na tajskie, Warszawa

 

 

Zobacz także

No Comments

Leave a Reply