Smaku W DOMU

WIGILIA I ŚWIĘTA – PRZEPISY DLA KAŻDEGO

10 grudnia 2019

Wigilia za równe dwa tygodnie! To najlepszy moment, aby zacząć planować co przygotować na świąteczną wieczerzę lub na przedświąteczne spotkanie z przyjaciółmi.
W moim domu od kilku lat przyrządzana jest kolacja degustacyjna, składająca się z trzech dań. Dzięki temu podczas świąt mało co się marnuje i jesteśmy w stanie dokładnie obliczyć ilość wykorzystywanych produktów. Niech te święta będą świadome. A jeśli coś wam po świętach zostanie, pamiętajcie, że możecie wspomóc potrzebujących – przykładem może być Fundacja Podzielmy Się

W tym tekście chciałabym się z Wami podzielić łatwymi przepisami świątecznymi, które nie zajmą nie wiadomo ile czasu. Jak dla mnie druga część grudnia to bardzo intensywny czas spotkań z przyjaciółmi i rodziną. Zależy mi na tym, aby przygotować uroczystą kolację dla kilkunastu osób, ale pamiętać przy tym o dwóch najważniejszych czynnikach. Dobrze jest spędzić Wigilię przy stole, a nie w kuchni. Niektóre rzeczy warto przygotować stosunkowo wcześniej, aby nie zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę. Dlatego w moim tegorocznym świątecznym jadłospisie przygotujemy dwa rodzaje śledzi, które warto zamarynować cztery dni przed podaniem.Tort świąteczny, którego przepis udostępniła mi Kasia ze Słodkie Niesłodkie należy zacząć robić trzy dni przed świętami. Cytrusową kapustę kiszoną w mleku kokosowym najlepiej, aby przegryzła się w dwa dni. A w wieczór Wigilijny wystarczy upiec rybę w całości przykrytą solą i cieszyć się wspólnym czasem w gronie rodziny. To jak? Gotowi na pierwsze przepisy świąteczne na Głodnej?

przepisy świąteczne, wigilia i święta, kolacja wigilijna, co ugotować na święta, proste przepisy na święta, śledź, kwestia smaku,

 
Śledzie w jabłkowo – piernej zalewie
– 4 filety śledzia
– 0,5 l soku jabłkowego (kwaśnego)
– łyżka octu jabłkowego
– 0,5 l mleka
– 5 plastrów suszonej gruszki
– gwiazdka anyżu
– 10 g czerwonego pieprzu
– 5 g pieprzu syczuańskiego
– 30 g płatków migdałów
– 250 ml oleju lnianego
 
Filety śledzi moczymy w mleku przez 6 godzin. Następnie śledzie myjemy, kroimy na małe części i moczymy przez 2 godziny w soku jabłkowym z łyżką octu jabłkowego. 
 
 
W międzyczasie prażymy na patelni wszystkie przyprawy wraz z migdałami i gruszkami, do momentu aż w kuchni zacznie unosić się ich skarmelizowany zapach. Następnie wsypujemy niewielką ilość przypraw na dno słoika. Wyjmujemy śledzie z soku jabłkowego i suszymy w ręczniku papierowym. Układamy pierwszą warstwę śledzi na przyprawach. Wysypujemy kolejną część przypraw i tak przekładamy wszystkie śledzie – warstwa przypraw, warstwa śledzi. Na koniec zalewamy całość olejemy lnianym*. Zakręcamy słoik i odstawiamy na cztery dni do lodówki. Przed podaniem, wyjmujemy śledzie z lodówki pół godziny wcześniej przed podaniem, aby złapały temperatury i smaku. 
* Pamiętaj, aby wszystkie śledzie były pod olejem – możesz lekko je ścisnąć przed zalaniem olejem, wtedy nie wypłyną na wierzch. 
 
Śledzie w czarnuszce i suszonej papryce z oregano
– 4 filety śledzia
– 0,5 l mleka
– woda
– 10 g czarnuszki
– 10 g suszonej papryki
– gałązka oregano*
– 3 suszone pomidory (twarde)
– szalotka
– 250 ml oleju rydzowego
 
Filety śledzi moczymy w mleku przez 6 godzin. Następnie śledzie myjemy i moczymy dwa razy po godzinie w wodzie (tak, aby ryby były pod wodą). W międzyczasie prażymy wszystkie suche produkty (oprócz szalotki) na patelni. Kroimy szalotkę w piórka. Na dnie słoika kładziemy warstwę przypraw, pokrojonej szalotki, a następnie przekładamy warstwą pokrojonych śledzi. Układamy śledzie w słoiku jak przy poprzednim (warstwowo). Zalewamy olejem rydzowym, zakręcamy i wsadzam na cztery dni do lodówki. Pamiętajmy o wyjęciu słoika ze śledziami z lodówki pół godziny przed podaniem. W chłodnej temperaturze dużo aromatów się zamyka i potrawa nie będzie tak aromatyczna, jak być powinna.
*Oregano w gałązce najlepiej kupić w sklepie z produktami greckimi. Niewiarygodne jak to oregano różni się od suszonego i zmielonego, które jest o wiele bardziej dostępne w sklepach spożywczych. Cena za opakowanie greckiego to koszt poniżej 20 złotych, a starczy spokojnie na ponad rok. Jak tylko go spróbujecie, to się zakochacie, gwarantuję! Najlepiej szukać go w takich sklepach jak: Amesa.
 
przepisy świąteczne, wigilia i święta, kolacja wigilijna, co ugotować na święta, proste przepisy na święta, ryba pieczona w soli, kwestia smaku,
 
Pieczony pstrąg w soli
– 2 duże wypatroszone pstrągi*
– pęczek kolendry
–  1 limonka
– 2 ząbki czosnku
– 1 kg gruboziarnistej soli morskiej
 
Ryby myjemy i obcinamy płetwy. Zostawiamy głowy i ogony. Nacinamy skórę w czterech miejscach i wkładamy w nią pokrojone plastry czosnku. W wysuszony środek wkładamy po dwa plastry limonki oraz 1/4 pęczku kolendry. Na blaszkę wysypujemy 3 cm gruboziarnistej soli i kładziemy na nią ryby. Zasypujemy obficie solą tak, aby przykryła rybę po bokach i z góry. Skraplamy sól resztą limonki, wymieszaną z tą samą proporcją wody. Wsadzamy rybę do nagrzanego piekarnika do 220 st C i pieczemy bez termoobiegu 25 minut. Następnie włączamy termoobieg i dopiekamy 5-8 minut, aż sól lekko się zarumieni. 
 
Tak przygotowaną rybę możemy od razu podać do jedzenia. Jako, że pękanie skorupy jest spektakularne możemy wystawić ją na stół i rozpieczętować ją przy gościach. Na początku zdejmujemy lub uderzamy w skorupę (ten efekt jest jeszcze lepszy przy drobnej soli morskiej, jednak potrzeba jej wtedy dużo więcej – na kilogram ryby, dwa kilogramy soli), następnie ściągamy z ryby skórę i oddzielamy mięso od ości. Czyste mięso przekładamy na talerze i opcjonalnie możemy podać do niego ziołowe masło na wierzch, aby się roztopiło i nadało rybie kolejnej konsystencji i smaku. Teraz wystarczy podać ją z ulubionymi dodatkami. Według mnie najlepiej pasuje do niej kiszona kapusta, którą wcześniej gotujemy w mleku kokosowym i skórce z limonki. Jest bardzo aromatyczna i świetnie komponuje się do ryby, szczególnie w wyżej wymienionych przyprawach i ziołach. A jako, że została nam do wykorzystania połowa pęczku z kolendry, warto jej nie zmarnować, a wykorzystać!
*Pstrągi najlepiej, aby miały gramaturę po 400 gramów każdy, takie dwie ryby starczą spokojnie na osiem porcji – pamiętajmy, że podczas świąt mamy sporo dań rozłożonych w czasie, dlatego warto jeść mniejsze porcje.
 
 
przepisy świąteczne, wigilia i święta, kolacja wigilijna, co ugotować na święta, proste przepisy na święta, kapusta kiszona w mleku kokosowym, kwestia smaku,
Cytrusowa kapusta kiszona w mleku kokosowym, skórce z limonki, kolendrze i kurkumie
 
To kapusta, którą podałam po raz pierwszy cztery lata temu na Wigilii. Przetestowałam ją także na trzecich urodzinach Kiti Baru i podałam na zapiekance. Od kilku lat ta oryginalna kapusta robi furorę wśród mojej rodziny, a ostatnio zebrała najwięcej pochwał wśród gości warszawskiego koktajl baru. Od dawna chciałam się nią podzielić, ale dopiero teraz czuję, że jest idealnie dopracowana i powinna zadowolić każdego. 
 
Najlepiej kupić dobrą jakościową kapustę pod Halą Mirowską na stoisku nr 120 (więcej o najlepszych stoiskach pod Halą tutaj), ewentualnie sprawdzać i dopytywać o sposób ukiszenia kapusty. Ma być naturalnie i bez kwasków cytrynowych!
 
– 1,5 kg kapusty kiszonej
– 1 biała cebula
– pasta z zielonego curry
– puszka mleka kokosowego
– puszka śmietanki kokosowej
– 1 laska trawy cytrynowej
– 20 g kurkumy
– 2 cm imbiru
– 3 liście kafiru
– 20 g cukru
– 30 ml sosu sojowego
– 2 limonki
– olej kokosowy do smażenia
 
Na oleju kokosowym przesmażamy cebulę pokrojoną w kostkę, liście kafiru, posiekany imbir i trawę cytrynową, którą pamiętajmy, aby wcześniej rozgnieść by wydobyła jeszcze więcej aromatu. Gdy cebula się zeszkli, wyciskamy pastę curry i przesmażamy wszystko na paście. Dopiero na tym etapie dodajemy wcześniej poszatkowaną kiszoną kapustę. Gdy ją dokładnie wymieszamy z przyprawami, ścieramy skórkę z limonki, posypujemy kapustę kurkumą i znowu dokładnie mieszamy. Gdy przesmażymy całą kapustę, zalewamy ją mlekiem i śmietanką. W tej postaci dusimy kapustę trzydzieści minut. Po tym czasie dolewamy sos sojowy i zasypujemy kapustę cukrem. Znowu dusimy, tym razem jedynie dwadzieścia minut. Na sam koniec wyciskamy sok z dwóch limonek i dusimy piętnaście minut. W ten sposób w niecałe półtorej godziny mamy zrobioną kapustę idealną. Potrzebuje jeszcze tylko dwóch dni na przegryzienie, jednak jeśli nie możecie się doczekać, możecie skonsumować ją od razu, albo chociaż spróbować!
 
przepisy świąteczne, wigilia i święta, kolacja wigilijna, co ugotować na święta, proste przepisy na święta, słodkie niesłodkie, kwestia smaku, tort świąteczny, torty warszawa
 Tort piernikowo – świąteczny
od Słodkie Niesłodkie
Biszkopt kakaowo – piernikowy
– 3 jaja
– 95 g cukru
– 25 g przyprawy korzennej (przyprawa do piernika z dobrym składem to Kotanyi*)
– 60 g mąki pszennej tortowej
– 15 g kakao
 
Składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 
*Jeśli używamy przyprawy, w której w składzie jest cukier, to
odejmujemy 20 g cukru i przyprawę mieszamy od razu z cukrem. Jeśli używamy przyprawy bez cukru, to mieszamy ją z mąką i kakao.
 
Oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy do sztywności, ciągle miksując dodajemy cukier (z przyprawą, jeśli używamy takiej, która ma w składzie cukier lub bez), następnie żółtka. Mąkę, kakao i przyprawę (jeśli używamy przyprawy bez cukru) mieszamy i przesiewamy do ubitej masy z jaj i cukru. Delikatnie, powoli mieszamy do połączenia. Bardzo ważne jest, aby nie mieszać szybko masy, ponieważ pieczemy biszkopt bez proszku do pieczenia – rośnie nam na ubitych białkach! Gotową masę przelewamy do rantu ustawionego na blaszce na papierze do pieczenia lub do foremki, której dno wyłożymy papierem. Nie smarujemy boków masłem, nie oprószamy mąką – biszkopt wspina się po suchej foremce, nie robimy mu poślizgu. Wstawiamy biszkopt do nagrzanego piekarnika do 170 st C z termoobiegiem. Pieczemy do suchego patyczka. Upieczony biszkopt wyjmujemy, rzucamy o podłogę z niedużej wysokości i zostawiamy do całkowitego ostudzenia. Najlepiej upieczcie biszkopt wieczorem, a przekładajcie kolejnego dnia.
 
Poncz do nasączenia
– pół szklanki mocno zaparzonej czarnej herbaty
– 100 ml amaretto
 
Mocno zaparzoną czarną herbatę studzimy, dodajemy amaretto. Poncz najfajniej rozprowadza się gumowym pędzelkiem, ale sprawdzi się też klasycznie łyżeczka 😉
 
Słoik domowych powideł
Kasia nie podawała na nich przepisu – w większości przypadków pewnie każdy ma w spiżarce słoiczek powideł, a jeśli nie, to dzwońcie do swoich babć, mamy lub teściowych – a na pewno jakimś poratują!
 
Krem śmietankowy
– 2 opakowania mascarpone
– 1 opakowanie śmietany 36%
– cukier puder – ilość „do smaku”
 
Schłodzoną śmietankę ubijamy do sztywności. Partiami dodajemy mascarpone i miksujemy. Dosładzamy cukrem pudrem według własnego smaku.
 
Krem maślany na zewnątrz tortu
– 200 g miękkiego masła
– 250 g cukru pudru
– 60 ml mleka
 
Masło ucieramy – długo i do puszystości. Musi być białe. Dodajemy cukier puder, możemy na raz, możemy stopniowo – nie ma to dużego znaczenia, dodajemy mleko. Wszystko razem miksujemy dalej – długo i do puszystości 🙂 Krem musi być biały, konsystencją przypominać troszkę ubite białka z cukrem na bezę. Pod szpatułą ma sunąć, bardzo delikatnie.
 
Przekładanie tortu
 
Najlepiej pracę rozłożyć sobie na 3 dni. Jednego dnia wieczorem pieczemy biszkopt, kolejnego go kroimy, nasączamy, przekładamy i na noc chłodzimy. Kolejnego dnia robimy krem maślany i tynkujemy tort – to zróbmy rano, przedpołudniem – tak, aby się dobrze schłodził, aby można było go wieczorem/popołudniu udekorować lub jak kto woli – dekorację zróbcie rano.
 
Wystudzony biszkopt delikatnie i starannie nożykiem oddzielamy od rantu/formy. Kroimy go na 3 blaty. 1 blat układamy na podkładzie/talerzu, nasączamy ponczem, kładziemy krem śmietankowy i powidła, przykrywamy drugim blatem i powtarzamy. 2 i 3 blat nasączamy od dołu i od góry. Taki złożony tort chłodzimy najlepiej przez noc. Porada, aby tort fajnie trzymał nam formę – układamy go w rancie lub w obręczy od foremki. Czyli mamy podkład/płaski talerz, zanim ułożymy biszkopt, to kładziemy rant/obręcz od foremki i do niej wkładamy blaty, krem i powidła. Jak już mamy schłodzony tort i zrobiony krem maślany, to zaczynamy zabawę – dekorowanie! Szpatułą lub dużym nożem (prostą, nieostrą częścią) rozprowadzamy pierwszą warstwę kremu. Tu przydaje nam się obrotowy talerz – ułatwi nam pracę. Aby wygładzić tort, przytrzymujemy delikatnie szpatułę/nóż na kremie i kręcimy talerzem. Ciężko to dokładnie opisać – możecie poszukać filmików na YT –  pt. „tynkowanie tortu”. Dokładnie chłodzimy i kładziemy kolejne warstwy – do uzyskania perfekcji. Ważne, aby warstwy dokładać na naprawdę dobrze schłodzony tort. Krem ma być twardy jak kostka zimnego masła. Jak już mamy otynkowany, zimny tort to traktujemy go złotym, jadalnym sprayem na złoto lub na inny kolor, który wybierzecie, dekorujemy – zielenią lub innymi dekoracjami i podajemy naszym gościom!
 
Mamy nadzieję, że skorzystacie z naszych autorskich przepisów świątecznych, ale przede wszystkim spędzicie czas w gronie najbliższych przy wspólnym stole. Niech te święta będą smaczne, powodzenia!
 
przepisy świąteczne, wigilia i święta, kolacja wigilijna, co ugotować na święta, proste przepisy na święta, śledź, ryba pieczona w soli
 
Czy moje PRZEPISY ŚWIĄTECZNE uważasz za wartościową treść?
A może znasz kogoś komu również przypadłby do gustu?
Będzie mi bardzo miło jeśli dalej go udostępnisz. Dziękuję. 
Zapraszam też na mojego instagrama i facebooka, gdzie możesz być ze wszystkim na bieżąco.

 

Ta sesja nie miałaby miejsca, gdyby nie kilka osób, z którymi nawiązałam współpracę przy tym projekcie:
Fotografia: Borys Roswadowski
Stylizacja: Nina Kodorska
Oświetlenie i asysta: Mateusz Ciągło
Stylizacja paznokci: Agap Studio
Podziękowania należą się także markom:
Yestersen oraz Lumo – za wypożyczenie dekoracji świątecznych i ceramiki.

Zobacz także

No Comments

Leave a Reply