Wrażeń SESJI

GŁODNA, STO LAT!

4 grudnia 2017

Uwierzcie mi, że nie ma nic trudniejszego jak premierowy wpis na nowej stronie. 
Czuję się, jakbym pisała do Was po raz pierwszy, a prawda jest taka, że to moje trzecie podejście pod tym samym szyldem.
Tak, wiem – mówi się, że do trzech razy sztuka. Nie wiem czy wierzę w takie rzeczy, 
wiem za to, że bardzo mi zaufaliście i mocno mnie dopingujecie od dłuższego czasu,
byłoby po prostu wstyd nie spróbować po raz ostatni.
Mam nadzieję, że tym razem szczęśliwie…

Oto przed Wami siedzę ja – Dagmara. Przede wszystkim szczęśliwa, że dzisiaj jest już 4 grudnia. Dokładnie trzy lata temu po raz pierwszy opublikowałam coś pod nazwą GŁODNA. Mam nadzieję, że szybko zadomowicie się na tej stronie i będziecie po niej swobodnie się poruszać. Starałam się, aby wszystko było minimalistyczne i logiczne. Z tej okazji wpadłam na pomysł sesji urodzinowej. Bo w sumie czemu by nie świętować tej ważnej dla mnie chwili? 
Na zdjęciach czułam się jak mała dziewczynka, która czeka na swoich gości, ubrana w ulubioną sukienkę, z koroną na głowie, marzy o tym, by zdmuchnąć świeczki i pomyśleć życzenie.

Jako dziecko miałam awersję do tortów. Zawsze były za słodkie, za mdłe i ze sztuczną śmietaną, która zostawiała dziwny osad na języku. Nie lubiłam ich i może dlatego będąc już nastolatką rzadko domagałam się tego całego rytuału przejścia w kolejny rok życia. Jednak na swoje dwudzieste drugie urodziny zamówiłam jako prezent od moich ukochanych kuzynek tort bezowo-cytrynowy i zła passa minęła do dnia dzisiejszego. Przekonałam się, że ciasto w tej formie może być cudownie chrupkie, wyważone w słodkości i puszyste od naturalnego kremu, zostawiając jedynie przyjemny posmak na czubku języka. Dziewczynę, u której zamówiłam to piękne szare cudo ze zdjęcia polecam Wam w ciemno. Nie dość, że utalentowana to i skromna, a takie manufaktury i ich właścicieli cenię sobie najbardziej. Stworzyła specjalnie dla mnie tort na waniliowym biszkopcie, przekładany kremem mascarpone, konfiturą gruszkową i żurawiną. Polewa to nic innego jak biała czekolada i śmietanka wysokoprocentowa! Na jej stronie Słodkie Niesłodkie, możecie sobie wybrać rodzaj biszkoptu, wielkość tortu, dodatki i kwestię dekoracyjną. Ja jestem minimalistką, więc postawiłam na coś prostego i smacznego. 

Żurawina jest moim ulubionym kwaśnym dodatkiem w słodkich ciastach. Kiedyś najczęściej zajadałam się tortem bezowym z żurawiną ze Smaków Warszawy, niestety to było kiedyś. Teraz widząc jak ucięli koszty na jakości produktów, przestałam tam chodzić, a bywałam tam regularnie przez ponad pięć lat. Zauważyłam, że na pewno ciężej jest trafić do małych dopiero powstających biznesów, ale w sumie trochę po to jest ta strona. Głównie chcę Wam przedstawić lokalne, często rodzinne firmy, które ujęły mnie swoją autentycznością, podejściem i smakiem. Tymczasem wracam do zajadania się tym pysznym tortem. To mój trzeci kawałek, jak na solenizantkę trzecich urodzin przystało!
P.S. Może ja jednak wierzę w przesądy?? 

Za zdjęcia dziękuję mojej przyjaciółce Zuzannie Szamockiej.

 

Zobacz także

6 komentarzy

  • Reply Kasia / Słodkie Niesłodkie 4 grudnia 2017 at 21:03

    Bardzo dziękuję za miłe słowa! Mocno trzymam kciuki 🙂 Strona jest piękna, minimalistyczna i przejrzysta. Nic tylko zapełniać ją wpisami!

    • Reply glodna 6 grudnia 2017 at 12:29

      Tort był naprawdę przepyszny! Ps. Mam dla Ciebie kolejne zamówienie! 🙂

  • Reply Beata 4 grudnia 2017 at 23:16

    Świetna sesja. Trzymam kciuki za kolejne lata. Masz fantastyczne poczucie smaku i świetne pomysły na ich łączenie.

    • Reply glodna 6 grudnia 2017 at 12:29

      Dziękuję 🙂

  • Reply alexinmood 5 grudnia 2017 at 13:40

    Cieszę się, że w końcu doczekaliśmy się tej premiery! Stronka wygląda mega! Czekam na kolejne posty i trzymam kciuki 🙂

    • Reply glodna 6 grudnia 2017 at 12:28

      Dzisiaj kolejny wpis 🙂

    Zostaw tipa