Wrażeń WYDARZEŃ

KULINARNE PRAWO JAZDY W FOOD LAB STUDIO

11 lipca 2018

Uważam, że warsztaty kulinarne są niesamowicie ciekawą rozrywką, ale także udoskonaleniem swojego gotowania. To także swego rodzaju relaks. Właśnie podczas takich wydarzeń można nauczyć się czegoś nowego, poznać ciekawych ludzi i wymienić się inspiracjami. 

food lab studio warsztaty kulinarne prawo jazdy

Trudny wybór.

Kiedy dowiedziałam się, że Food Lab Studio organizuje wegańską edycję kulinarnego prawa jazdy byłam podekscytowana. Tajniki kuchni wege, przyznam się szczerze, dopiero od niedawna odkrywam. Zawsze lubiłam warzywa, jednak gdy miałam do wyboru mięso, makaron lub owoce morza, częściej padało na ich wybór. Wszystko zmieniło się jakieś trzy lata temu kiedy zaczęłam zwracać dużą uwagę na sezonowość produktów. Z owoców morza w Polsce praktycznie zrezygnowałam. Mięso ograniczyłam i staram się wprowadzać je do jadłospisu maksymalnie cztery razy w tygodniu. To i tak duża zmiana, bo jeszcze nie tak dawno mięso pojawiało się nawet kilka razy dziennie. Wiecie, jajecznica na boczku na śniadanie, stir fry z wołowiną na obiad i jakaś sałatka z kurczakiem na kolacje. Niby tylko konkretne śniadanie, reszta z dużą ilością warzyw i makaronu ryżowego, ale jednak ZAWSZE z mięsem…

Na warsztaty kulinarne mam coraz mniej czasu, ale robię wszystko by wybierać te najciekawsze i możliwie jak najbardziej edukujące. W zeszłym roku byłam aż na trzech kursach pieczenia chleba – u Moniki Waleckiej, Jessicy Bongibault i w paryskim Le Cordon Bleu. W tym roku stawiam na wege kursy, aby udoskonalić struktury warzyw i owoców, wyciągnąć z nich jak najbardziej smak i czasem zastąpić mięsem, o czym wspomniałam już wyżej. Kulinarne Prawo Jazdy, organizowanie przez Food Lab Studio to cykl 6 spotkań, podczas których udoskonala się techniki gotowania albo wręcz zaczyna od zera. Zajęcia rozpoczynają się od podstawowych informacji: o sposobie żywienia w diecie roślinnej, kolejne dotyczą żywieniowych zastępstw na przykład wykluczeniem nabiału i zastosowaniem wegańskich odpowiedników. „Umami w diecie roślinnej” (czyli trzecie spotkanie), interesowało mnie najbardziej jednak w końcu nie odbyło się z prowadzącym, który był dla mnie jeszcze bardziej ciekawy niż sam kurs. Finalnie zdecydowałam się na „warzywa od A do Z” z Dominiką Wójciak, którą możecie kojarzyć jako finalistkę Master Chefa, bloga Kulinarne Bezdroża, lub pod hasłem jarzynova, które jest teraz najbliższe Dominice. 

 

jarzynowa food lab studio warsztaty kulinarne

Kobieta Rakieta.

Będę się powtarzać, ale wiele rzeczy, które robię w życiu są pod kątem ludzi. Z Dominiką już się trochę znamy i gdy zobaczyłam ją na liście prowadzących pomyślałam sobie, że od niej nie dość, że się czegoś nauczę to spędzę świetny czas. Energia, która drzemie w tym kobiecym ciele jest ekscytująca, inspirująca i wzruszająca. To właśnie jedna z tych osób, która pomimo swojej rozpoznawalności jest dobra, prawdziwa i inteligentna. Słuchanie jej wskazówek dotyczących wegetariańskiej kuchni było bardzo edukujące! Kochana, dziękuję! 

Mieliśmy do przygotowania naprawdę pokaźną liczbę potraw: surówka z czerwonej kapusty z melasą z granatów, colesław z brokułem, indyjski dal z botwiną, marchewkowa lasagne, cukiniowy pad thai w omlecie, trzy rodzaje pikli i brownie z bakłażanem i solonym karmelem. Jestem fanką wszelkich colesławów. Mój ulubiony jest na bazie fenkułu, marchewki i musztardy, natomiast ten z brokułami z przepisu Dominiki odkrył miłość do tej suróweczki na nowo. Cukiniowy pad thai w omlecie był niesamowicie aromatyczny i szczerze powiedziawszy nawet nie brakowało mi w nim mięsa. Marchewkowa lasagne jest ciekawym odstępstwem od mojej bardzo sycącej i tłustej wersji lasagne bolognese – a płatki drożdżowe stały się dla mnie odkryciem wieczoru. Czemu nikt mi wcześniej nie powiedział, że mają taki fajny posmak serowy?! Wisienką na torcie okazało się ciasto. O matko, tak wilgotne, pikantne od chili i słodkie od karmelu na mleczku kokosowym. To był dopiero mój trzeci wegański deser w życiu, który tak bardzo mi smakował. Za niego kłaniam się Dominice i Food Labowi w pół. To było naprawdę coś!

food lab studio kulinarne prawo jazdy dominika wojciak

Nic straconego!

Chociaż ten cykl spotkań w Food Lab Studio się skończył, to już widzę na ich stronie, że zaczynają się niebawem kolejne świetne kursy. W trakcie sezonu letniego wraca w drugiej odsłonie Kulinarne Prawo Jazdy (Lipiec – Sierpień 2018) w wersji mięsnej. Techniki krojenia, ryby i owoce morza, mięso, sosy i desery to tym razem seria pięciu spotkań. Mnie osobiście najbardziej ciekawi kurs z samych sosów i w sumie jeśli czas na to pozwoli chętnie z niego skorzystam. Warto też wspomnieć, że macie dwie możliwości uczęszczania na zajęcia – wykupując je pojedynczo lub w pakiecie. Koszt jednego kursu to 255 zł, a cały pakiet dostępny jest w atrakcyjnej cenie 1299 zł, po którym dostajecie dyplom oraz kulinarne nagrody.

Jeśli jednak wśród Was są wegetarianie i weganie, nic straconego. Od września rusza druga tura wegańskiej edycji prawa jazdy. Może jakiś mięsożerca taki jak ja wybierze się na wersje wege, aby poszerzyć umiejętności i otworzyć jeszcze bardziej umysł na sezonową kuchnię? Jakby nie patrzeć dieta roślina jest dla nas wszystkich najzdrowsza! Sama również czekam z zaciekawieniem kto pojawi się w roli prowadzącego na wykładzie o umami w diecie roślinnej. Może tym razem by się udało poznać Eryka z ErVegan, kto wie…

food lab studio warsztaty kulinarne warszawa

Zdjęcia : Marianna Medyńska
Warsztaty w Food Lab Studio

Zobacz także

No Comments

Leave a Reply