Wrażeń SESJI PODRÓŻY

RISK IN PARIS

21 marca 2018

Paryż jest jednym z moich ulubionych miast europejskich.
Często powtarzam, że uwielbiam je za architekturę, zapach drogich perfum wymieszanych ze świeżym pieczywem no i za masło.
Za to ostatnie kocham je najbardziej.

Jednak ten wpis nie będzie o jedzeniu, ani o miejscach, które polecam odwiedzić w Paryżu. Na to musicie jeszcze troszkę poczekać!
Przed Wami fotograficzna pocztówka z Paryża, w której chciałabym Wam przedstawić pewną polską markę odzieżową. Pewnie co niektórzy z moich czytelników ją kojarzą, jednak mam nadzieję, że dotrze ona także do nowych osób i chociaż jedna kobieta zakocha się w niej i zacznie nosić ich ubrania tak jak ja czynię to od ponad dwóch lat. Założyły ją dwie pozytywne dziewczyny w 2011 roku – Klara Kowtun i Antonina Samecka. To co cenię w ich ubraniach to praktyczne podejście do fasonów. Są minimalistyczne, dobrze skrojone i przede wszystkim uniwersalne. Od ponad roku staram się walczyć z szeroko pojętym konsumpcjonizmem. Tyczy się to głównie zakupów jedzeniowych, ale także ubraniowych. Kiedyś nie wyobrażałam sobie miesiąca bez ani jednej nowej rzeczy. Teraz? Staram się tak dobierać do siebie kupowane ubrania aby pasowały do jak największej ilości, no i przede wszystkim dbam o to aby były dobrze wykonane, dlatego nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłam sobie coś w sieciówce typu H&M lub Zara. Zdecydowanie polecam Wam second handy, gdzie można dalej znaleźć perełki, natomiast jeśli macie możliwość kupić sobie ubrania w miejscu, które dba o jakość materiałów i ma trochę wyższe ceny niż wspomniane wyżej marki, to polecam Wam właśnie ten butik.
Marka Risk made in Warsaw pozwala mi czuć się swobodnie, ale także kobieco. Koszule pasują do jeansów, krótkich spodenek, ale też do obcisłych eleganckich spódniczek. Sukienki, w zależności od dodatków mogą być wykorzystane na piknik albo popołudniowy wernisaż czy teatr. Do Paryża zabrałam ze sobą minimalną ilość rzeczy (wiadomo, bagaż podręczny), a dzięki Riskowi udało mi się skompletować niezłą garderobę, zabierając ich cztery modele. Koszula, spodnie, sukienka i spódniczka towarzyszyły mi codziennie w różnych kombinacjach, sprawiając, że czułam się pięknie jak nie jedna paryżanka. Z resztą, sami oceńcie!

RISK MADE IN WARSAW
Koszula Safariska
Spodnie Cygariski
Sukienka Mira Maxi
Spódniczka Ołóweczek

Zdjęcia wykonane przez Borysa Roswadowskiego.

 

Zobacz także

2 komentarze

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 29 marca 2018 at 12:20

    Jakie piękne i klimatyczne zdjęcia, takie paryskie:D
    Riska znam i bardzo lubię, i właśnie zastanawiam się nad Mirą, jak się nosi, jak rozmiarowo?

    • Reply glodna 3 kwietnia 2018 at 12:49

      Bardzo dziękuję 🙂 Co do Miry, jest fajna na długość – o nic nie zawadza, dodatkowo materiał w ogóle się nie gniecie, więc przejazd w torbie podręcznej w ogóle jej nie zaszkodził 🙂

    Leave a Reply